| Varia |
|
2010-08-12
Pod Pałac Prezydencki dotarłem 3 sierpnia około godziny 15. Nie zdążyłem na 13, gdyż moją podróż z Gdańska opóźniły rzęsiste ulewy, które towarzyszyły mi przez prawie połowę drogi. Wszedłem w tłum. Wokół ludzie młodzi, starzy, kobiety, dziewczyny, dzieci, mężczyźni. Małżeństwa, pary. Wysocy, niscy, grubi, chudzi, poważni, uśmiechnięci, agresywni, wyniośli, smutni. Na początku zatrzymałem się po drugiej stronie ulicy, tuż przed grupą trzech kobiet w średnim wieku. Wyciągnąłem aparat, zrobiłem pierwsze ...
wiecej
»
2009-09-26
■ Konstantynów Łódzki zasłynął ostatnio ze spektakularnego otwarcia kompleksu boisk „orlik” oraz tego, że nowy obiekt użytkowany jest obecnie od świtu do nocy. Okazuje się, że konstantynowianie znaleźli skuteczny sposób na zarządzanie także pozostałą miejską infrastrukturą sportową. ■
...
wiecej
»
2009-01-10
Nigdy nie umieramy do końca
póki ktoś nas ma w pamięci
Horacy
Zbliżał się koniec wojny. Wstrzymywany na rozkaz Stalina front wschodni po upadku powstania warszawskiego ruszył na Zachód. Wojska niemieckie wycofywały się ku granicy nad Odrą. Ja pięcioletnia dziewczynka wraz z młodziutką mamą i babcią, okupację niemiecką przeżyłam w małej podmiejskiej miejscowości letniskowej, gdzie wynajmowałyśmy mieszkanie w jednej z prywatnych willi, rozrzuconych w ...
wiecej
»
2008-10-05
Z Bernardem CICHOSZEM, redaktorem naczelnym "WIADOMOŚCI - 43bis" rozmawia Joanna Czajkowska.
Jest Pan wydawcą gazety już od 18 lat. Dlaczego podjął się Pan takiej pracy poza obowiązkami zawodowymi?
- Było zapewne kilka przyczyn. Nie zastanawiałem się, która była najważniejsza bezpośrednio przed realizacją tego zamiaru. W dzieciństwie i młodości marzyłem o dziennikarstwie, ale teraz czuję się bardziej wydawcą. Potem był stan wojenny i praktykowałem jako kolporter. Następny etap to sekretarzowanie jeszcze w półjawnej „Solidarności" i już wprawki w pisaniu ...
wiecej
»
2008-09-30
Wielu młodych ludzi zadaje sobie często pytanie: dlaczego mam się uczyć matematyki, przedmiotu według stereotypowej opinii trudnego, abstrakcyjnego, nie powiązanego z życiem, nieciekawego. I co komu przyjdzie z wkuwania rozmaitych formuł, twierdzeń, definicji, wzorów? I to jeszcze po kilka godzin w tygodniu przez kilkanaście lat. Może jednak można ominąć ten zbędny trud i zająć się czymś przyjemniejszym, łatwiejszym, dającym więcej satysfakcji.
wiecej
»
2008-09-29
Niemen od nowa
Już po Świętach Bożego Narodzenia w nowym roku 2008 zrobiłem sobie prezent. Kupiłem 13 płyt CD z nagraniami NIEMENA. Kiedyś miałem wszystkie jego czarne krążki. Przed kilku, a może to nawet przed kilkunastu laty, nie było już w mieszkaniu miejsca na adapter, zresztą zepsuty - później plątał się on gdzieś po katach piwnicznych. Nowego nie kupiłem. Nastał czas komputera... Na półce zostały niepotrzebne(?) longplaye. Były to wszystkie wydane w Polsce płyty długogrające NIEMENA i chyba jedna dwójka i jedna czwórka oraz Grechuta, Breakout i wcześniejszy Blackout, coś jeszcze... Z ambiwalentnymi uczuciami oddałem wszystkie krążki do Biblioteki Wojewódzkiej w Łodzi.
wiecej
»
|
|
| "43bis" KONTAKT |
"43bis" ISSN 2080-5829
Adres redakcji i biura ogłoszeń:
ul. Sucharskiego 15/21
95-050 Konstantynów Łódzki
Dyżur redakcyjny:
pn. - pt. 17–21, sob. 11–15
tel. 42 211 43 43, 42 211 18 16
Wydawca i redaktor naczelny:
Bernard Cichosz, tel. 603 44 43 43
|
|
| Szept krzykacza |
Nie chcemy pomocy
Krzysztofa Makowskiego
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Łodzi opracowała i przedstawiła do społecznej konsultacji trzy warianty przebiegu drogi ekspresowej S-14. Każdy z nich niesie za sobą jakieś uciążliwości dla poszczególnych obywateli, ale dla rozwoju miasta i poprawy warunków życia wszystkich mieszkańców wskazany wariant pierwszy (czerwony) niesie najwięcej pozytywów - stwarza możliwość rozwoju miasta i pobudzi jego wzrost gospodarczy.
Burmistrz Konstantynowa Łódzkiego Henryk Brzyszcz podczas, zorganizowanego 2 października w Konstantynowie Łódzkim przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Łodzi, spotkania konsultacyjnego z mieszkańcami miasta umiał znaleźć z nimi wspólny język. Mógł potem podtrzymać swoje stanowisko, iż wariant I (czerwony) przebiegu trasy S14 na terenie Konstantynowa Łódzkiego jest najlepszym rozwiązaniem.
Dyskusja podczas tego spotkania wskazywała, że mimo zastrzeżeń do każdego wariantu bezwzględnie najmniej wątpliwości budzi wariant I (czerwony). Po wyjaśnieniach przedstawicieli GDDKiA oraz burmistrza Konstantynowa Łódzkiego zastrzeżeń było w ogóle mniej i można uznać, że wariant I (czerwony) uzyskał społeczną akceptację mieszkańców Konstantynowa Łódzkiego
I wtedy do akcji wkroczył Krzysztof Makowski, radny sejmiku województwa łódzkiego. Zatroszczył się o konstantynowian lepiej niż władze naszego miasta reagujące na sugestie obywateli. Łódzkiego radnego nikt w Konstantynowie nie prosił o pomoc ani opinię. On wie lepiej co dla nas jest najlepsze.
Sejmik już mu podziękował za przewodzenie, my dziękujemy za kibicowanie i pomoc.
Bernard Cichosz
Dobrze być oczytanym,
ale lepiej być opisanym
Kiedyś napisałem, że podobno lepiej być oczytanym niż opisanym. Czy na pewno? Po kilku latach stwierdziłem z pełnym przekonaniem, że dobrze być oczytanym, ale lepiej być opisanym - zwłaszcza przez siebie, bo kto zrobi to lepiej?
„Wiadomości - 43bis” są już pełnoletnie, „Ekspres 43bis” właśnie kończy dziesięć lat, a WIELKI BILET „za inicjatywy i przedsięwzięcia szczególnie cenne dla Konstantynowa Łódzkiego” przyznaliśmy już po raz piętnasty. Kolejne jubileusze konstantynowskich gazet i przedsięwzięć przez nie podejmowanych to dobra okazja, aby o tym napisać samemu, bo w wielkiej Łodzi mogą tego nie zauważyć...
Wiem, że moja zabawa wydawnicza nie idzie na marne, wiele osób może się wprawdzie obyć bez jej efektów, ale niektórym się przydaje. Na pewno wielokrotnie korzystali z niej autorzy monografii naszego miasta. Prof. Maria Nartonowicz-Kot, która kierowała zespołem autorów wyczerpanej już książki KONSTANTYNÓW ŁÓDZKI. DZIEJE MIASTA zauważyła nawet, że nazwisko redaktora „Wiadomości - 43bis” jest najwięcej razy wymienione w indeksie wspomnianej pracy. Sprawdziłem, nieprawda. Krzywiec-Okołowicz jest wymieniony trzy razy więcej. Może miała na myśli tylko współczesnych?
Redakcję odwiedzają rzesze uczniów (niekiedy z rodzicami a zdarza się, że rodzice przychodzą sami) i studentów pragnących wykorzystać do swoich prac - również dyplomowych, zawarte w konstantynowskiej prasie informacje. Konstantynowska prasa jest dostępna w najważniejszych bibliotekach w kraju i oczywiście w Konstantynowie, ale to wszystko nie wystarcza uczniom i studentom. To miłe, ale często uciążliwe.
WIELKI BILET „Wiadomości - 43bis” to honorowa nagroda przyznawana co roku przez jury w skład, którego wchodzą przedstawiciele rządu, samorządu i mediów. Po piętnastu latach to współzawodnictwo zyskało znaczący prestiż. Do Hotelu Kacperski na uroczyste ogłoszenie nazwisk laureatów przybywa wielu znamienitych gości, nie tylko z naszego miasta. Konstantynów, co podkreślają zwłaszcza osoby przenoszące się teraz do naszego miasta, ma swoją specyfikę, swój klimat, jest po prostu przyjazny ludziom. Dla mnie - internauty jest oczywiste, że mieszkam w Konstantynowie Ludzkim.
Bernard Cichosz
Kompromitacja prezesa
czy spółdzielców?
Prezesowi Konstantynowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej zimno w mieszkaniu nie dokucza, mieszka sobie w Łodzi. Łodzianie nie dowierzają, że konstantynowianie już drugi tydzień tak cierpliwie czekają na włączenie centralnego ogrzewania. Od łaski prezesa KSM zależy zdrowie, samopoczucie spółdzielców i możliwość wykonywania przez nich wielu czynności we własnym mieszkaniu. Spółdzielcy ponarzekają, szybko zapomną, a prezesowi znów udzieli absolutorium grupka jego zwolenników. Jesienią 2009 i przy następnej okazji znów będą narzekania i interwencje do mediów. Może jednak warto coś lub kogoś zmienić? Prezesa na pewno, a może i siebie - jeśli nie chodzi się na zebrania spółdzielców gdzie hasają zwolennicy prezesa…
Bernard Cichosz
Pytanie z Londynu: Orlik za free?
Widokówki z Konstantynowa Łódzkiego cieszyły się ogromnym zainteresowaniem na Jarmarku Łódzkim. Nic dziwnego, nasze miasto ma ponad 20 wzorów pocztówek, a wielka Łódź - niewiele. Tak przynajmniej napisała GW. Dzięki widokówce prezentującej ORLIK 2012 nawet na Wyspach Brytyjskich wiedzą, że w Kansas mamy nowy zespół boisk. Z Londynu chcą specjalnie przyjeżdżać pograć w kosza na Orliku, nie dowierzając, że to za darmo. Pytają kto tego pilnuje i kto za to płaci, pytają też czy piłki są „za free”. Orlik dla użytkowników jest rzeczywiście „za free”, ale wybudowanie i utrzymanie kosztuje. Szkoda, że nie pamiętają o tym wandale niszczący Konstantynów Łódzki. Ostatnio zamazali ściany pawilonów handlowo-usługowych koło Orlika 2012. Czy nikt ich nie zauważył?
Bernard Cichosz
|
|
| Regulaminy konkursów |
|
|
|
|