2018-04-08
Kosztowne pośrednictwo władz gminy

Kosztowne pośrednictwo władz gminy

---------------------------------------------------------------szept krzykacza

■ Konstantynowscy przedsiębiorcy rezygnują z pośrednictwa gminy przy odbiorze odpadów.

■ Przedsiębiorcy dają sobie radę bez pomocy władz gminy, ale czy władze gminy poradzą sobie bez przedsiębiorców?

Przypomnę, co napisałem przed miesiącem: konstantynowscy biznesmeni skalkulowali, że władze naszej gminy wyznaczyły zbyt wysoką opłatę za odbiór odpadów. Takie koszty, podobno, są wynikiem kalkulacji magistratu i w konsekwencji rozstrzygnięcia przetargu.

Przedsiębiorcy bardzo szybko zadziałali i już uruchomili (tak!) korzystniejsze dla nich rozwiązanie. Zrezygnowali z pośrednictwa władz gminy w odbiorze odpadów. Mają już inną firmę, która odbiera od nich odpady taniej niż ta którą po przetargu wybrały władze gminy dla konstantynowian i mieszkańców innych, którzy w naszym mieście prowadzą biznes.

Jest jednak pewien drobiazg. Rezygnacja z pośrednictwa władz gminy w odbiorze odpadów nie może być całkowita, bo organy gminy są niemal wszechwładne i na podstawie uchwały rady miejskiej zmuszają do korzystania ze swojego pośrednictwa chociaż w minimalnym stopniu.

Przypomnijmy znowu, że podczas obrad rady miejskiej w listopadzie 2017 burmistrz i popierający go radni KPS-u i SLD sprawili, że rada miejska podjęła uchwałę nr XLI/317/17 w sprawie wyboru metody ustalenia opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi oraz ustalenia wysokości tej opłaty.
W konsekwencji nastąpiła podwyżka opłaty za odbiór pojemnika z odpadami o poj. 1100 litrów z dotychczasowej kwoty 97,00 zł na 212,60 zł. To uruchomiło działania przedsiębiorców, które sygnalizowałem przed miesiącem. Wyszukany przez biznesmenów odbiorca odpadów zaproponował im znacznie niższe ceny. kolejny odbiorca oferuje jeszcze korzystniejsze warunki.

Przedsiębiorcy policzyli i podpisali z nim już umowy. Informowali naszą redakcję, że swoje zamiary sygnalizowali władzom miasta. W nowej sytuacji za taki sam pojemnik z odpadami (1100 litrów) płacą 78,00 + 8% VAT czyli o ponad 100 zł zł mniej! To nie oznacza jednak, że każdego miesiąca zaoszczędzą tę kwotę, bo muszą korzystać z pośrednictwa władz gminy w minimalnym stopniu czyli płacić za najmniejszy pojemnik na odpady komunalne o poj. 120 litrów (tak, pojemnik, a nie odbiór pojemnika z odpadami). Koszt tego pośrednictwa władz gminy czyli umowa na korzystanie z najmniejszego pojemnika na odpady (choćby z niego nie korzystano) to 23,00 zł. Przedsiębiorcom wychodzi więc i tak taniej o blisko 100 zł.

Przedsiębiorcy dokładnie i zawsze liczą pieniądze, zapewne najpierw te swoje. Dochodzące do redakcji sygnały świadczą jednak, że liczą także wydatki i dochody gminy (nie budżet, a właśnie dochody własne!). Ktoś powie, że to też ich pieniądze z podatków. Podatki płacą jednak nie tylko przedsiębiorcy. Możemy powiedzieć więc, że w przytoczonym wyżej przykładzie przedsiębiorcy policzyli nie tylko swoje pieniądze. Takich przykładów chcą nam pokazać więcej.

Kolejni konstantynowscy przedsiębiorcy rezygnują z pośrednictwa naszej gminy przy odbiorze odpadów. Władze gminy jeszcze przez ponad rok są związane umową z firmą, która zaoferowała w przetargu (i ten przetarg wygrała) ceny niekorzystne dla mieszkańców.

Bernard Cichosz