2018-06-10
Mieć pod ręką słownik języka polskiego

Mieć pod ręką słownik języka polskiego

Uwagi REDAKTORA NACZELNGO po XLVI sesji Rady Miejskiej w Konstantynowie Łódzkim (17.05.2018)

■ Nie było czasu na obszerniejszy program sesji
Nadzwyczajna, XLVI sesja Rady Miejskiej w Konstantynowie Łódzkim (17.05.2018) trwała, zgodnie z przewidywaniami przewodniczącego rady miejskiej, zaledwie kilkanaście minut, ale radni Konstantynowskiego Porozumienia Samorządowego nie zgodzili się na obszerniejszy, aniżeli zaplanowany przez przewodniczącego, program. Zresztą ten krótki program nie zawierał wszystkich obligatoryjnych punktów wymaganych Statutem Miasta Konstantynowa Łódzkiego. I nie ma tu nic do rzeczy, czy sesja jest zwyczajna czy nadzwyczajna.

■ Burmistrz i troje radnych nieobecnych na sesji
Na sesji zabrakło burmistrza i trojga radnych. Byli obecni wszyscy radni opozycji. Mogli zerwać kworum gdyby przewidzieli, że nastąpi nieprzestrzeganie statutu. Nie zrobili tego.

■ Dzięki UE kąpielisko czynne tylko w lipcu
Unia Europejska narzuciła nam terminowe ograniczenie w korzystaniu z kąpieliska (od 1 do 30 lipca). Na podstawie nowego Prawa wodnego Rada Miejska w Konstantynowie Łódzkim podjęła stosowną uchwałę. Niestety, w uzasadnieniu do projektu nie ma informacji, że to skutek regulacji narzuconej przez UE.

■ Program sesji wyznaczono niezgodnie ze statutem
§ 34. Statutu Miasta Konstantynowa Łódzkiego mówiący o przebiegu sesji:
Porządek obrad obejmuje w szczególności:
1) przyjęcie protokołu z obrad poprzedniej sesji;
2) sprawozdanie z działalności Burmistrza w okresie międzysesyjnym, zwłaszcza z wykonania uchwał Rady;
3) rozpatrzenie projektów uchwał lub zajęcie stanowiska;
4) interpelacje i zapytania radnych;
5) uchylony;
6) wolne wnioski i informacje.
Nie pierwszy raz § 34. Statutu został złamany. Ten zapis w statucie ma gwarantować, że sesje zwołuje się w celu podejmowania uchwał i załatwiania innych spraw ważnych dla gminy. W innym przypadku sesja mogłaby zostać zwołana, aby powitać radnych i ich pożegnać. A nadzwyczajna - żeby ich uroczyście powitać i uroczyście pożegnać.
Próba naprawy błędu przewodniczącego rady podjęta przez opozycję spotkała się z nieuzasadnionym oporem i nieprzyjęciem wniosku o uzupełnienie porządku obrad.

■ Bardziej potrzebny polonista niż prawnik
Wykładnia radcy prawnego dot. zwrotu „w szczególności” użytego w § 34. Statutu Miasta zaprezentowana podczas sesji jest sprzeczna ze słownikowym znaczeniem tego terminu. To oczywiste. Otwarty katalog pięciu obligatoryjnych punktów obrad nie może być zawężony. Może być tylko uzupełniony o punkty nieobligatoryjne. Tłumaczenie przez prawnika, że zwrot „w szczególności” ma inne (odwrotne) znaczenie w języku prawniczym nie znajduje potwierdzenia w praktyce. Ten zwrot jest używany w Konstytucji RP (np.: art. 146.) i niejednej innej ustawie (np. art. 30. ustawy o samorządzie gminnym) w znaczeniu podawanym w każdym słowniku języka polskiego. Przy zastosowaniu, do wspomnianych artykułów, interpretacji radcy prawnego rząd RP np. mógłby nie wydawać rozporządzeń i nie uchwalać projektu budżetu państwa. Natomiast burmistrz mógłby nie przygotowywać projektów uchwał rady miejskiej i nie wykonywać budżetu miasta!
Okazuje się, że na sesji radnym bardziej potrzebna jest pomoc polonisty niż prawnika.
A najlepiej podczas obrad mieć pod ręką słownik języka polskiego.

Bernard Cichosz