2018-11-11
W setną rocznicę

W setną rocznicę

Wiersze Barbary Leszczyńskiej w setną rocznicę odzyskania niepodległości i utworzenia Marynarki Wojennej
 

W TYM LASKU

Gdy dziewczynką małą byłam,
Często z ojcem przechodziłam
Koło lasku.

 

W złotych liściach się chowałam,
Echo sobie zamawiałam,
Tu w tym lasku.

 

Ludzie często też mówili
O tych, co się twardo bili,
Śmierci w oczy zaglądali,
Za ojczyznę umierali
Tu, w tym lasku.

 

Teraz leżą w słońca blasku,
Pod kołderką piasku.

 

Czasem w nocy cienie wstają,
W srebrny ekran spoglądają.

Słychać wtedy płacz i głos:
- co za cios, co za cios,
Taki los, taki los
Polaka…

 

Ta legenda jest dla wnuka,
By nie poszła w las nauka.
Nie ma ojca, tamtej mnie.
Chyba o tym tylko śnię.

 

 

POWSTAŃCZY KRZYŻ

Idę drogą pośród zbóż
pełne kłosy wiatr kołysze
w górze pieśń skowronka słyszę
na pagórek kroczę wzwyż
gdzie powstańczy stoi krzyż.

 

Prochy bohaterów kryjesz ziemio rodzinna
księgą krwią pisaną byłaś
teraz wcale nie inna.

 

Mijają wieki rzeczywistość się zmienia
dzieje narodu zapisują nowe wydarzenia
bolesne także chwalebne – narodowi tak potrzebne.

 

Na tym grobie wtulonym w ziemię
porośniętym trawą
polne kwiaty kładą tu w podzięce
polskie ręce.

 

Bohaterowie nasi coście do powstań narodowych szli
Niepodległa wyrosła także z waszej krwi
bo gen wolności żył w pokoleniach
i odrodziła się Polska mimo zniewolenia.

 


KANAŁ

W kanałach czasem mieszkają kloszardzi,
ludzie z nadziei obdarci.
W kanałach smród, zaduch, robactwo,
śmierci bractwo.

 

Kiedyś nadzieją były dla powstańców,
co kanałami szli z płonących szańców
do światła.

 

Pod moją stopą krata,
choć rdzą przeżarta,
ale twarda jak Warszawa
podziemnych korytarzy,
płonących barykad.

 

Słowa znoszone wymawiam;
krzyżu brzozowy przemawiaj!

 

     1 VIII 2004

 

 

CICHOCIEMNI

Cicho i w ciemni
Spadali z nieba Cichociemni
Na pomoc
Polsce walczącej
Na ratunek
Ojczyźnie cierpiącej.

 

Jakie serce trzeba mieć
By tak skoczyć chcieć
Z nieba do piekła?
Czy wyciągną się do ciebie
Przyjazne ręce?
Czy pochwycą macki wroga


Sieci pajęcze?

Cichociemni
Żołnierze wybrani
Do walki na śmierć i życie posłani.

 

Lisem wilkiem być
w gąszczu podziemnej walki
historię swoją krwią napisać
na płatkach leśnej sasanki.

 

W boju mężni i wierni
chichot historii posłyszeliście
za przyzwoleniem Wielkich Zachodu
Polskę objął Brat Wielki ze Wschodu.
Jeśli śmierć w walce nie pokonała
Dla was krata tortura i kula została
Na niepamięć skazani
Bohaterowie zakazani.

 

Wolność do róży jerychońskiej podobna
Ożywcza kropla wystarczy
By liście zielone puściła
Taka w wolności jest siła.

 

Historio zmienna
W błędy brzemienna
Za tobą stoją ludzie nieświęci.
Historio nie rób nam więcej
dziury w pamięci.

 

 

PĘKNIĘTE SERCE DZWONU ZYGMUNTA
Słuchaj, jak bije
serce królewskiego dzwonu.
Wieki zaklęte w spiżu
mówią do nas
odbitym echem eonów.

 

Niesie je wiślana fala
i zapisuje na swoich
kartach...
Dzieje narodu znikające
za horyzontem pokoleń.
Bohaterskie, tragiczne,
wzniosłe, prozaiczne,
dzieje fałszowane,
w czyjeś imię poprawiane.

 

Serce królewskiego dzwonu
znękane Hiobową skargą
swojego narodu,
przeżarte bolesną rdzą.
Czyżbyś przez niedomknięte zastawki
dosłyszało apokaliptyczne echo
nadchodzących czasów
i struchlałe – pękło?

 

W twojej ciszy
głuche bicie
naszych serc
się słyszy
u progu
nowego wieku.

 

   Grudzień 2000
   (na wieść o pęknięciu serca dzwonu Zygmunta w Krakowie).

 

 

DWA WRZEŚNIE
                            
Seniorom
Wrzesień wrzosami
witał mnie na Helu,
liliowy zapach w powietrzu,
żywicą tryska sosna,
gonią się fale po zatoce
jak kaczki do odlotu,
skrzydła ćwiczą na wietrze.
pachnie rybą zatoka
kecz płynie bez foka.

 

Mijam laski sosnowe
i po kobiercach wrzosów,
po których lato będzie szło
za siódme morze,
na piaszczystą plażę wchodzę.

 

Ogniem płonie niebo,
szkarłatem pali się woda;
nie wiem, czy to już wieczór,
czy wstaje zorza.
Przyspieszam kroku
tak było w trzydziestym dziewiątym roku,
we wrześniu słonecznym
jak ten.

 

Zapisano w historii i w legendzie:
pamięć trwalsza od spiżu
boleć będzie.

 

O, pokolenie tamtych lat,
pod gruzami wasze sny
młodością uskrzydlone, jak ojczyzna,
co z poczwarki rozwijała skrzydła do lotu.
Kochani, w tyglu doświadczeni
nie odchodźcie tak szybko do nieba,
trwajcie z nami na ziemi,
co jak studnia,
czystego spragniona jest źródła.

 

 

Powyżej wiersze Barbary Leszczyńskiej, której tomik Słony skarb opublikowało niedawno konstantynowskie Wydawnictwo Bernard Cichosz.
Tomik łódzkiej poetki Barbary Leszczyńskiej ukazał się w roku setnej rocznicy odzyskania niepodległości i utworzenia Marynarki Wojennej (28 XI 1918). Autorka od wielu lat należy do Ligi Morskiej i Rzecznej w Łodzi. Część publikowanych w książce wierszy zamieszczał wcześniej łódzki biuletyn LMiR „Łódka”. Autorka pragnie złożyć nimi hołd wszystkim, którzy oddali życie za wolność Polski oraz ma nadzieję, że ten tomik będzie przydatny w pracy wychowawczej z młodzieżą i przypadnie do serc tym, którzy kochają polskie morze.

BC


Słony skarb, Barbara Leszczyńska, nakład 200 egz., wydanie I. Wydawnictwo Bernard Cichosz, projekt okładki: Beata Haba, druk: DRUKARNIA CYFROWA druk-24h.com.pl.