niedziela, 05.02.2012
NR 4968
POLSKA LIGA KOSZYKÓWKI
„43bis” poleca
„43bis” promuje
PIERWSZA TELEWIZJA DRUGIEGO OBIEGU
PIERWSZA TELEWIZJA
DRUGIEGO OBIEGU*GP
 
Varia
2008-10-05

Świadectwo dojrzałości
dla "WIADOMOŚCI"

Z Bernardem CICHOSZEM, redaktorem naczelnym "WIADOMOŚCI - 43bis" rozmawia Joanna Czajkowska.

Jest Pan wydawcą gazety już od 18 lat. Dlaczego podjął się Pan takiej pracy poza obowiązkami zawodowymi?
- Było zapewne kilka przyczyn. Nie zastanawiałem się, która była najważniejsza bezpośrednio przed realizacją tego zamiaru. W dzieciństwie i młodości marzyłem o dziennikarstwie, ale teraz czuję się bardziej wydawcą. Potem był stan wojenny i praktykowałem jako kolporter. Następny etap to sekretarzowanie jeszcze w półjawnej „Solidarności" i już wprawki w pisaniu komunikatów i biuletynów. W roku 1989 na dobre wyszliśmy z podziemia, było zapotrzebowanie na prasę lokalną. Bezpośrednim impulsem do rozpoczęcia wydawania „WIADOMOŚCI-43bis" była, jesienią 1989 roku, propozycja naczelnika miasta Sławomira Witczaka. Konstantynów nie miał jeszcze żadnego tytułu. Mój był pierwszy.

 

Nie każdemu redaktorowi naczelnemu i wydawcy w jednej osobie udaje się kierować tym samym pismem nieprzerwanie przez 18 lat. Po pięciu latach ukazywania się „Wiadomości - 43bis” w 1995 roku jedna z łódzkich gazet napisała z uznaniem o Pańskim piśmie oceniając, że odniosło ono sukces. Co mogłaby ona zauważyć dzisiaj?
- Najpierw na pewno to, że się ukazuje (już 18 lat). Potem, że jest czytane, a dalej, że jest zauważane przez czytelników spoza Konstantynowa.
Byłoby mi miło gdyby ktoś zauważył jak „Wiadomości - 43bis” przeobrażały się przez kilkanaście lat, jak uzyskiwały świadectwo dojrzałości. Pierwsze trzy numery to pojedyncze kartki A4, potem 4 strony tego formatu. Kilka numerów ze względów oszczędnościowych ukazało się w zmniejszonym formacie A5. Od numeru 43 gazeta miała 8 stron. I chociaż była wtedy cały czas czarno-biała było to już moim sukcesem. W numerze 39 zaczęły ukazywać się zdjęcia. Na pierwszej publikowanej fotografii jest Ojciec Święty Jan Paweł II na Lublinku w 1987 roku. To raczej niezaplanowany zbieg okoliczności, ale jakże znamienny.
Dzisiaj mamy kolorowe okładki i 40 do 60 stron. Mnie satysfakcję szczególną sprawia wkładka z kilkunastu stron żółtych. Wprawdzie „Ex Libris 43bis” to autonomiczny miesięcznik, ale nigdy od ponad 10 lat nie brakuje go w głównym grzbiecie „Wiadomości 43bis”. Tu na stronach żółtych jest miejsce, aby chwalić się naszym konstantynowskim dorobkiem kulturalnym.
Przez 18 lat zredagowałem ponad 5 000 stron gazet i mogłem to opublikować. To wszystko dzięki ogłoszeniodawcom i bezinteresownym sprzedawcom. Sukcesem jest też współpraca z Grzegorzem Sasko. Serwisy fotograficzne z imprez sportowych (i nie tylko) to przede wszystkim jego zasługa i chociaż sam wykonałem już kilkadziesiąt tysięcy zdjęć nie mogę być jednocześnie w kilku miejscach. Ponadto wiele osób i instytucji wspiera mnie w pracy dziennikarskiej korzystając z łamów gazety do prezentowania swoich materiałów. Ważnym elementem w funkcjonowaniu czasopisma jest promocja Konstantynowa poprzez podejmowane na łamach gazety akcje. Do takich zaliczam w pierwszej kolejności mające już swój prestiż Wielkie Bilety „Wiadomości - 43bis” przyznawane za przedsięwzięcia szczególnie cenne dla miasta. Wręczanie tych honorowych wyróżnień odbywa się od dwóch lat w Hotelu Kacperski. W tych spotkaniach zawsze uczestniczą parlamentarzyści, prezydenci, burmistrzowie i wielu innych znamienitych gości. To podnosi wagę tego wyróżnienia i jednocześnie promuje ten obiekt. Szeroko na wszystkich kontynentach nasze miasto popularyzuje PODRÓŻ POETYCKA. Prawie każdy wie, że od wielu lat Pani przewodniczy konkursowemu jury, ale może nie wszyscy wiedzą, że pomysł tego konkurs to również zasługa Joanny Czajkowskiej. Muszę również wspomnieć o współpracy z firmą składającą i drukującą gazetę. StarCo to dla konstantynowian niemal synonim naszej gazety. Współpracujemy - mam przekonanie, że z obustronnym zadowoleniem - od 31 maja 1992 roku. Dziękuję Wszystkim.

 

Wspomniał Pan, że poza „"WIADOMOŚCIAMI - 43bis” Konstantynów ma jeszcze miesięcznik kulturalny „EX LIBRIS 43bis”. Ale to nie wszystko...
- Uzupełniałem stopniowo najstarszą gazetę innymi tytułami. Najpierw do "Wiadomości" dołączane były tematyczne wkładki. Teraz funkcjonują one jako samodzielne tytuły: "Suplement 43bis" (publikacje tematyczne), miesięcznik samorządowy „Biuletyn 43bis" i skokowo zwiększający częstotliwość ukazywania się „Ekspres 43bis” (zdarzały się dwa wydania w tygodniu).

 

Gazeta lokalna to przede wszystkim informacja o wydarzeniach w mieście. Na łamach "WIADOMOŚCI - 43bis” można zauważyć wiele inicjatyw. Można powiedzieć, że pismo oprócz zadań informacyjnych i publicystycznych pełni też funkcję kreatywną. Proszę czytelnikom przybliżyć te działania gazety.
- Rzeczywiście, moim gazetom udało się zainicjować i prowadzić pewne przedsięwzięcia. Corocznie nagradzamy WIELKIMI BILETAMI „WIADOMOŚCI - 43bis” za inicjatywy szczególnie cenne dla Konstantynowa. „Ex Libris 43bis” przyznaje za osiągnięcia artystyczne, głównie za zwycięstwo w konkursie literackim PODRÓŻ POETYCKA. Co roku przyznajemy nagrodę pieniężną za najlepsze świadectwo maturalne dla konstantynowianina robiącego maturę poza swoim miastem. Wszystkich konstantynowskich maturzystów po odebraniu świadectw maturalnych zapraszamy na wspólne lody.
KTO PIERWSZY TEN LEPSZY to nasza oferta ulgowej reklamy dla firm nowopowstających. Co roku wybieramy 10 najistotniejszych lokalnych wydarzeń mających znaczny wpływ na życie miasta. To chyba jeszcze nie wszystko, ale może już wystarczy.

 

Liczne akcje czynią z niewielkiego przecież pisemka, wydawanego i redagowanego jednoosobowo, prawie instytucję, ale jeszcze czegoś nie można pominąć. Wydawnictwo Bernard Cichosz wydaje również książki, a konstantynowscy poeci i inni twórcy mogą liczyć na szczególną pomoc w ich promocji. Za ten wspaniały mecenat jesteśmy szczególnie wdzięczni.
- Uznaję to po prostu za promocję miasta. Każdy mieszkaniec na miarę swoich możliwości może się też do tego przyczynić.

 

WIELKI BILET to nagroda honorowa, ale nam zdobywcom sprawia niemałą satysfakcję. Miałam przyjemność zdobyć te nagrody w obu kategoriach zarówno za konkurs poetycki jak i za przedsięwzięcia szczególnie cenne dla miasta. Proszę Czytelnikom powiedzieć kto przyznaje te wyróżnienia.
- Oceny inicjatyw cennych dla miasta dokonuje jury w składzie: wojewoda łódzki, marszałek województwa łódzkiego, burmistrz naszego miasta i redaktor naczelny „Wiadomości - 43bis”. Osiągnięcia artystyczne a głównie wiersze w konkursach PODRÓŻ POETYCKA ocenia jury składające się redaktora naczelnego miesięcznika kulturalnego „Ex Libris 43bis” i z zaproszonych przez niego konstantynowskich laureatów tych konkursów.

 

Pojawiła się w ostatnich latach konkurencja...
- Pojawiała się ona od początku. Dotychczas była to konkurencja krótkotrwała. „Wiatr Historii" w 1990 r. po dwóch numerach przemianowany na „Echo Konstantynowa" zakończył istnienie trzecim numerem w 1991 r.
Odbijany na kserografie miesięcznik „Konstantynowianin" dotrwał na przełomie lat 1993 /94 do dziesięciu numerów. Były też w latach 1991-96 nieregularne „Szkolne Wiadomości" przemianowane na „BEZ TYTUŁU" wydawane przez młodzież LO im. Ks. Kard. Stefana Wyszyńskiego Prymasa 1000-lecia. Konstantynowsko-łódzki miesięcznik „Magazyn Reklamowy" (kilka numerów w 1994) przestał wychodzić chyba z braku zysku. A ostatnio mamy w mieście miesięczniki „Miedzy Blokami” (od grudnia 2004) i „Kurier GCI” (od września 2005). Pierwszy to dwie kartki tekstów wyłącznie o Konstantynowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, wiec trudno mówić o konkurencji. Drugi to solidna gazeta, w której doświadczenie zdobywają młodzi dziennikarze. I chyba nie konkurujemy z Kurierem, bo nasza współpraca układa się według mnie bardzo dobrze. Żałuję, że szkoły nie zawsze przekazują mi egzemplarze swoich wydawnictw. Warto odnotować efekty ich pracy na moich łamach.

 

Czy nakład gazet jest tajemnicą ?
- Odpowiem trochę tajemniczo, że jednorazowy nakład moich pism od lat nie spadł poniżej 1100 egzemplarzy, a jeden z tytułów przekroczył już 5 tysięcy.

 

Co ma Pan zamiar zmienić w swoich gazetach?
- Grzegorz Palka, na krótko przed swoją tragiczną śmiercią, życzył mi abym wydawał dziennik. Lekko przesadzając to się już spełniło. Przed rokiem w krótkim czasie Ekspres 43bis spełniał wymogi gazety codziennej, ukazywał się częściej niż raz w tygodniu.
Teraz niedawno prezydent Jerzy Kropiwnicki zasugerował mi pewne wzbogacenie gazety i postaram się skorzystać z jego rad, ale jeszcze nie powiem o co chodzi.
Poza tym zwiększam ilość stron. Jest u mnie dużo reklam, ale inne tytuły mają podobną proporcję materiałów redakcyjnych i ogłoszeniowych. Na zwiększenie częstotliwości nie stać mnie z braku czasu. Pracuję w weekendy po kilkanaście godzin. Nie wyjeżdżam na urlopy. Chciałbym jeszcze poprawić moją stronę internetową (www.43bis.media.pl). Trwają prace nad jej modyfikacją.

 

Tytuł gazety ma związek z naszym tramwajem?
- Oczywiście. Nic tak jednoznacznie nie kojarzy się z Konstantynowem jak linia tramwajowa 43BIS.

 
2010-08-12

RELACJA SPOD KRZYŻA

 
2009-09-26
Bernard Cichosz  Model konstantynowski

Bernard Cichosz
Model konstantynowski

 
2009-01-10
 Iwona Cierpicka-Almby  Ostatnia Wigilia

Iwona Cierpicka-Almby
Ostatnia Wigilia

 
2008-09-30

Tadeusz Gerstenkorn
Dlaczego matematyka

 
2008-09-29
Bernard Cichosz  Łza mi się kręci i pęcznieje w oku

Bernard Cichosz
Łza mi się kręci i pęcznieje w oku

Niemen od nowa
 
Kontakt

 

kontakt 43bis@post.pl

Dziennik "43bis" ISSN 2080-5829
Adres REDAKCJI i BIURA OGŁOSZEŃ:

ul. Sucharskiego 15/21
95-050 Konstantynów Łódzki
Wydawca i redaktor naczelny:
Bernard Cichosz, tel. 603 44 43 43

- dyżur: pn. - pt. 17–21, sob. 11–15
(tel. 42 211 43 43, 42 211 18 16)
CENNIK OGŁOSZEŃ

Szept krzykacza
Bernard Chichosz

Dobrze być oczytanym,

ale lepiej być opisanym

Kiedyś napisałem, że podobno lepiej być oczytanym niż opisanym. Czy na pewno? Po kilku latach stwierdziłem z pełnym przekonaniem, że dobrze być oczytanym, ale lepiej być opisanym - zwłaszcza przez siebie, bo kto zrobi to lepiej?
„Wiadomości - 43bis” są już pełnoletnie, „Ekspres 43bis” właśnie kończy dziesięć lat, a WIELKI BILET „za inicjatywy i przedsięwzięcia szczególnie cenne dla Konstantynowa Łódzkiego” przyznaliśmy już po raz piętnasty. Kolejne jubileusze konstantynowskich gazet i przedsięwzięć przez nie podejmowanych to dobra okazja, aby o tym napisać samemu, bo w wielkiej Łodzi mogą tego nie zauważyć...
Wiem, że moja zabawa wydawnicza nie idzie na marne, wiele osób może się wprawdzie obyć bez jej efektów, ale niektórym się przydaje. Na pewno wielokrotnie korzystali z niej autorzy monografii naszego miasta. Prof. Maria Nartonowicz-Kot, która kierowała zespołem autorów wyczerpanej już książki KONSTANTYNÓW ŁÓDZKI. DZIEJE MIASTA zauważyła nawet, że nazwisko redaktora „Wiadomości - 43bis” jest najwięcej razy wymienione w indeksie wspomnianej pracy. Sprawdziłem, nieprawda. Krzywiec-Okołowicz jest wymieniony trzy razy więcej. Może miała na myśli tylko współczesnych?
Redakcję odwiedzają rzesze uczniów (niekiedy z rodzicami a zdarza się, że rodzice przychodzą sami) i studentów pragnących wykorzystać do swoich prac - również dyplomowych, zawarte w konstantynowskiej prasie informacje. Konstantynowska prasa jest dostępna w najważniejszych bibliotekach w kraju i oczywiście w Konstantynowie, ale to wszystko nie wystarcza uczniom i studentom. To miłe, ale często uciążliwe.
WIELKI BILET „Wiadomości - 43bis” to honorowa nagroda przyznawana co roku przez jury w skład, którego wchodzą przedstawiciele rządu, samorządu i mediów. Po piętnastu latach to współzawodnictwo zyskało znaczący prestiż. Do Hotelu Kacperski na uroczyste ogłoszenie nazwisk laureatów przybywa wielu znamienitych gości, nie tylko z naszego miasta. Konstantynów, co podkreślają zwłaszcza osoby przenoszące się teraz do naszego miasta, ma swoją specyfikę, swój klimat, jest po prostu przyjazny ludziom. Dla mnie - internauty jest oczywiste, że mieszkam w Konstantynowie Ludzkim.

Bernard Cichosz

 

Nie chcemy pomocy

Krzysztofa Makowskiego
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Łodzi opracowała i przedstawiła do społecznej konsultacji trzy warianty przebiegu drogi ekspresowej S-14. Każdy z nich niesie za sobą jakieś uciążliwości dla poszczególnych obywateli, ale dla rozwoju miasta i poprawy warunków życia wszystkich mieszkańców wskazany wariant pierwszy (czerwony) niesie najwięcej pozytywów - stwarza możliwość rozwoju miasta i pobudzi jego wzrost gospodarczy.
Burmistrz Konstantynowa Łódzkiego Henryk Brzyszcz podczas, zorganizowanego 2 października w Konstantynowie Łódzkim przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Łodzi, spotkania konsultacyjnego z mieszkańcami miasta umiał znaleźć z nimi wspólny język. Mógł potem podtrzymać swoje stanowisko, iż wariant I (czerwony) przebiegu trasy S14 na terenie Konstantynowa Łódzkiego jest najlepszym rozwiązaniem.
Dyskusja podczas tego spotkania wskazywała, że mimo zastrzeżeń do każdego wariantu bezwzględnie najmniej wątpliwości budzi wariant I (czerwony). Po wyjaśnieniach przedstawicieli GDDKiA oraz burmistrza Konstantynowa Łódzkiego zastrzeżeń było w ogóle mniej i można uznać, że wariant I (czerwony) uzyskał społeczną akceptację mieszkańców Konstantynowa Łódzkiego
I wtedy do akcji wkroczył Krzysztof Makowski, radny sejmiku województwa łódzkiego. Zatroszczył się o konstantynowian lepiej niż władze naszego miasta reagujące na sugestie obywateli. Łódzkiego radnego nikt w Konstantynowie nie prosił o pomoc ani opinię. On wie lepiej co dla nas jest najlepsze.
Sejmik już mu podziękował za przewodzenie, my dziękujemy za kibicowanie i pomoc.

Bernard Cichosz  

 

Kompromitacja prezesa

czy spółdzielców?

 Prezesowi Konstantynowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej zimno w mieszkaniu nie dokucza, mieszka sobie w Łodzi. Łodzianie nie dowierzają, że konstantynowianie już drugi tydzień tak cierpliwie czekają na włączenie centralnego ogrzewania. Od łaski prezesa KSM zależy zdrowie, samopoczucie spółdzielców i możliwość wykonywania przez nich wielu czynności we własnym mieszkaniu. Spółdzielcy ponarzekają, szybko zapomną, a prezesowi znów udzieli absolutorium grupka jego zwolenników. Jesienią 2009 i przy następnej okazji znów będą narzekania i interwencje do mediów. Może jednak warto coś lub kogoś zmienić? Prezesa na pewno, a może i siebie - jeśli nie chodzi się na zebrania spółdzielców gdzie hasają zwolennicy prezesa…    

Bernard Cichosz 

 

Pytanie z Londynu: Orlik za free?
Widokówki z Konstantynowa Łódzkiego cieszyły się ogromnym zainteresowaniem na Jarmarku Łódzkim. Nic dziwnego, nasze miasto ma ponad 20 wzorów pocztówek, a wielka Łódź - niewiele. Tak przynajmniej napisała GW. Dzięki widokówce prezentującej ORLIK 2012 nawet na Wyspach Brytyjskich wiedzą, że w Kansas mamy nowy zespół boisk. Z Londynu chcą specjalnie przyjeżdżać pograć w kosza na Orliku, nie dowierzając, że to za darmo. Pytają kto tego pilnuje i kto za to płaci, pytają też czy piłki są „za free”. Orlik dla użytkowników jest rzeczywiście „za free”, ale wybudowanie i utrzymanie kosztuje. Szkoda, że nie pamiętają o tym wandale niszczący Konstantynów Łódzki. Ostatnio zamazali ściany pawilonów handlowo-usługowych koło Orlika 2012. Czy nikt ich nie zauważył?

Bernard Cichosz  

Znajdź nas na Facebooku
Firmy Wielkiego Formatu
Regulaminy konkursów