Warning: Undefined variable $limitDescription in /home/mars2/sites/mars2/www/bc_43bis/index.php on line 569
Wiadomości :: Gdzieś w nas błyszczą gwiazdy poezji Gdzieś w nas śpią ludzie niezłomni - 43bis. Dziennik Internetowy. Konstantynów Łódzki. Wiadomości
  • https://Warto pamiętać w roku 2023 Warto pamiętać w roku 2023
  • https://KOMUNIKACJAPabianice BUS 3 LINIA ES-KA-ES: Konstantynów Łódzki - Pabianice
  • https://KOMUNIKACJAPabianice BUS LINIA Szadek - Łódź
  • Dołącz do nas na Facebooku Bernard Cichosz, red. nacz. "43bis"
  • GRUDZIEŃ 1970 Przemówienie PREZYDENTA Andrzeja Dudy o świcie w Gdyni-Stocznia wejdzie do historii Polski. Każdy patriota powinien go wysłuchać! (Krzysztof Wyszkowski)
  • https://Big Ben NIEPLANOWANE
  • LIRYKA, LIRYKA… Słowa i muzyka LIRYKA, LIRYKA...
    Słowa i muzyka
  • Szczególna misja europosła Ks. prof. Czesław S. Bartnik Szczególna misja europosła
Wiadomości
2025-12-10
Gdzieś w nas błyszczą gwiazdy poezji Gdzieś w nas śpią ludzie niezłomni

Gdzieś w nas błyszczą gwiazdy poezji
Gdzieś w nas śpią ludzie niezłomni

„Ex Libris 43bis” nr 241, styczeń 2016 w: „Wiadomości – 43bis” nr 635/636

 

W poprzednim numerze „Ex Librisu 43bis” pisaliśmy dużo o Marku Grechucie, zwróciliśmy uwagę na szczególną płytę (Droga za widnokres) w jego dorobku zawierającą wśród 8 piosenek tylko jedną z jego tekstem. Cytowaliśmy wówczas fragmenty niektórych tekstów utrwalonych na tej płycie. Teraz prezentujemy te teksty w całości.

Markowi Grechucie za sprawą nie tylko tej płyty udało się powiększyć grono zwolenników najmłodszej (wówczas) polskiej poezji. Ta poezja pokazywała piękno ukryte w polskim słowie i podnosiła na duchu. Pozwalała wierzyć, że gdzieś w nas błyszczą gwiazdy poezji, i że gdzieś w nas śpią (Grechuta śpiewał: idą) ludzie niezłomni.        

 

Marek Grechuta

JESZCZE POŻYJEMY

 

Mały jest kraj,
Gdy wszystko wszystkim,
Wydaje się uboższe.

Piękny jest kraj,
Gdy wszystko wszystkim,
Wydaje się najmłodsze.

Ciężki jest kraj,
Gdy wszystko wszystkim,
Wydaje się najprostsze.

Piękny jest kraj,
Gdy wszystko wszystkim,
Wydaje się jeszcze złe.

I dla tych, którzy lubią chleb zdrowy i twardy.
I dla tych, którym szczęście odbiera, zabiera wróg.
I dla tych, którzy noszą zegary w
lombardy.
I dla tych, którzy tańczą, gdy inni już padli z nóg.

Jeszcze pożyjecie poeci prawdy,
Jeszcze pożyjecie padając z nóg,
Zobaczycie jeszcze jak inni wstają,
Jakby ich prowadził taki sam Bóg.

 (Źródło: www.forbes.pl/)

 

 

To za sprawą Marka Grechuty powiększyłem grono zwolenników najmłodszej polskiej poezji. Po wysłuchaniu „Gdziekolwiek” Jana Zycha kupiłem niemal natychmiast tomik tego poety.

 

Jan Zych

GDZIEKOLWIEK

 

Gdziekolwiek będziesz, cokolwiek się stanie,
będą miejsca w książkach i miejsca przy stole,
kasztan kiedy kwitnie lub owoc otwiera,
będą drzewa, ulice, ktoś nagle zawoła,
ktoś do drzwi zapuka, pamięć przyniesie
z kwiatem, z godziną, z kolorem,
wciąż będzie początek, bo wszędzie są mosty
prawdziwe jak powietrze, ode mnie do ciebie,
gdziekolwiek będę, cokolwiek się stanie.

(Źródło: z tomu Wybór wierszy,1975)

 

 

Ryszard Krynicki w latach 70. oraz 80. związany był z opozycją od 1976 do 1980 był objęty zakazem druku. Jest też autorem słów piosenki „Świat w obłokach”.

Ryszard Krynicki

MOŻE USŁYSZYSZ WOŁANIE O POMOC

 

Może odnajdziesz w wyludnionym domu

bukiecik włosów na ściętej pościeli

i białą jabłoń kwitnącego szronu

Może usłyszysz wołanie o pomoc

Może usłyszysz wołanie o pomoc

 

Okrutne piękno żelaznego świata

oświecać będzie naszych snów podziemia

ziemia zapłonie jak zamierzchła lampa

i nasze ciała będzie w tła przemieniać

Może usłyszysz wołanie o pomoc

Może usłyszysz wołanie o pomoc

 

Łagodne piękno współczesnego świata

osłaniać będzie nasze jasne czoła

do starej Ziemi wciąż będziemy wracać

jeżeli nawet tylko cisza nas zawoła

Może usłyszysz wołanie o pomoc

Może usłyszysz wołanie o pomoc

 

O kruche światło przemiennego świata

o ziemio nasze wspólne ciężkie serce

Jeżeli nawet zabłądzimy w gwiazdach

to tylko twoje serce nas uśmierci

Może zdążymy ci jeszcze dopomóc

może zdążymy ci jeszcze dopomóc

 

I w dobijaniu śmiertelnie raniony

do gwiazd o których żywi nie słyszeli

I w ocaleniu kruchej łzy z ogromu

Może zdążymy ci jeszcze dopomóc

może zdążymy ci jeszcze dopomóc

może zdążymy ci jeszcze dopomóc

             (Źródło: www.czytam.blox.pl/)

 

 

W roku 1972 Leszek Aleksander Moczulski dał Grechucie tomik wierszy Wincentego Fabera, nie sugerując jednak żadnego z utworów. Piosenkarza zafascynował wiersz „Wędrówka". Mnie też, kiedy usłyszałem świetną interpretację piosenkarza.

Leszek Aleksander Moczulski: W „Wędrówce" Marek stworzył prawdziwy poemat. Jest to zarazem najgłębsza poezja i muzyka łatwo wpadająca w ucho. Grechuta wykazał się tu po raz kolejny fenomenalnym wyczuciem słowa poetyckiego. (Wojciech Majewski „Marek Grechuta - portret artysty" Wydawnictwo Znak, Kraków 2006).

 

Wincenty Faber

WĘDRÓWKA

 

Brzegi rozejdą się w dół rzeki

zerwane mosty braknie łódki

więc nie dojdziecie na brzeg morza

co będzie brzegiem twej wędrówki

 

Więc pójdziesz sam zobaczysz w drodze

jak czas powiela ludzkie twarze

będziesz dla ziemi pożądaniem

i dla pocisków drogowskazem

 

Drogą od myśli do maszyny

drogą od łódki do okrętu

skąd idziesz że nie jesteś pewien

wierności wymyślonych sprzętów

 

Gdy wchodzisz w las stajesz się drzewem

co w twojej ciszy się rozrosło

a kiedy nurt przemierzasz łódką

wtedy udziela ci się wiosło

 

Nie znajdziesz obiecanej ziemi

od pól polarnych aż po równik

i tylko czasem będą chwile

że serce tak jak most zadudni

 

Gdy ptak zawraca ku ścierniskom

niepokój bruzd rozdajesz polom

prześcigniesz ptaka w locie myślą

z zazdrości ptakom jest samolot

 

Warstwice chmur nad twoją głową

obłoków przeorany błękit

gdy ziemię niepokoisz ziarnem

osiądzie ziemia w bruzdach ręki

 

Dooraj się i bruzd na twarzy

i jeszcze głębszych bruzd w pamięci

twoja wędrówka będzie odtąd

uśmiechem który wie o śmierci

(Źródło: www.wincenty-faber.pl/)

 

 

Tadeusz Nowak

KRAJOBRAZ Z WILGĄ I LUDZIE

W tej okolicy jest zbyt uroczyście

Jaskółki kreślą nad wodami freski

W dzbanie jeziora drzemie chłód niebieski

A usta milczą to, co widzą oczy

Światło szeleści, zmawiają się liście

Na baśń, co lasem jak niedźwiedź się toczy.

 

Gdzie jest ta miłość chodząca bezkarnie?

W ubiorze błazna, ptaka i anioła

Ona spod ziemi niebieskie latarnie

Tańczącą stopą pod sad nas przywoła

Ludzie wieczorem siedząc pod jabłonią

Będą się modlić i zabijać o nią.

 

Im się sprzedaje święcone obrazki

I wodą w górze ucisza się w nich

Grają organy i z twarzy im maski

Zrywa idący po przez popiół mnich

A w tedy widać, że święci i oni

Smucą się w cieniu tej samej jabłoni.

 

Do tych ludzi starczy zejść z pagórka

Zaklaskać w dłonie i wyciągnąć z mroku

Skrzypce gdzie śpiewka stroszy siwe piórka

A staną w tańcu, choć by na obłoku

I przyszło im krzesać oberka

I z piekła wezmą tancerkę jeśli ich urzekła

 

Tak tu będzie jak bywa po burzy

Kiedy wystarczy ręką trącić gałąź

Aby czuć jeszcze fosfór błyskawicy

Tego obrazu flet już nie powtórzy

Przed nami stoi miska soczewicy

 

Bo się ci ludzie urodzili w tańcu

I tylko czasem poprzez skrzydła brzenic

Chodzą się modlić do gwiazd na różańcu

Albo oparci plecami o sad

Szukają w sobie kocią trwogą źrenic

Ziemi, przez, który biegnie mirry ślad.

 

W tedy się nagle mój kraj komuś przyśni

Z chłopcem pod lasem i z koniem u studni

Spłoszona gałąź ucieknie od liści

Ptak zawoła przez sen leśne echo

Wieczorna zorza odchodząc zadudni

I nocne gniazdo uwije pod strzechą.

 

Pogasły lampy, tylko noc majowa

Uczy się pieśni miłosnych na flecie

Urywa, słucha i znowu od nowa

Flet nawołuje z drzemiących osiczyn

Rzekę, o której tylko tyle wiecie

Że jest z zieleni i mówi o niczym.

(Źródło: www. teksty.org/)

 

 

Zapewne nie każdy sięgnie po wiersze Ewy Lipskiej. Być może niektórym jej wiersze wydadzą się zbyt lapidarne. Ale, jak powiedziała sama poetka w wywiadzie udzielonym Katarzynie Janowskiej na łamach „Polityki”, "...przecież poezja nie powinna za dużo mówić. Wystarczy, że wysyła sygnały. Oczywiście nie do każdego czytelnika. Ale ja nie chcę pisać dla każdego czytelnika. Ja piszę tylko dla wybranych". (Halina Stróżyńska, www.profesor.pl/)

Ewa Lipska

PEWNOŚĆ

Był już taki egzamin z historii

kiedy naraz wszyscy uczniowie oblali.

I został po nich uroczysty cmentarz.

 

Nie ma pewności że to był egzamin.

Nie ma pewności że wszyscy oblali.

Jest pewność że został po nich uroczysty cmentarz.

 

Była już taka miłość.

Ale nie ma pewności że to była nasza.

Byli już tacy ludzie.

Ale nie ma pewności że to byliśmy my.

Były już takie latające pteranodony.

Ale nie ma pewności że to za naszych czasów.

Był już taki język.

Ale nie ma pewności że nim mówiliśmy.

Było już takie milczenie.

Ale nie ma pewności że to pomiędzy nami.

Był już koniec świata.

Ale nie ma pewności że to naszego świata.

 

I został po nim uroczysty cmentarz.

Jest pewność że został po nim uroczysty cmentarz.

(Źródło: www.czytam.blox.pl/)

 

 

To o Ryszardzie Milczewskim-Bruno Edward Stachura pisał i śpiewał do muzyki Jerzego Satanowskiego:

Ruszaj się, Bruno, idziemy na piwo;
Niechybnie brakuje tam nas!
Od stania w miejscu nie jeden już zginął
Nie jeden zginął już kwiat!


Ryszard Milczewski-Bruno

GDZIEŚ W NAS

Gdzieś w nas błyszczą gwiazdy poezji

Gdzieś w nas niosą krzyże Polonii

Gdzieś w nas kwilą buty północy

Gdzieś w nas kłują włócznie cmentarzy

 

Gdzieś w nas mącą kaci w strumieniach

Gdzieś w nas piszą donosy na życie

Gdzieś w nas pieją prawdy na rusztach

Gdzieś w nas płaczą baby niesyte

 

Gdzieś w nas stroją namioty cyrkowcy

Gdzieś w nas płoszą dzieci jaskółki

Gdzieś w nas pieją prawdy na rusztach

Gdzieś w nas płaczą baby niesyte

 

Gdzieś w nas stroją namioty cyrku

Gdzieś w nas płoszą dzieci jaskółki

Gdzieś w nas grają karty płomieni

Gdzieś w nas czują zwierzęta człowieka

 

Gdzieś w nas tańczą stróżów strachy

Gdzieś w nas jadą bogowie wolni

Gdzieś w nas piją wodzowie klęski

Gdzieś w nas śpią ludzie niezłomni.

(Źródło: z tomu „Podwójna należność", 1972)

 

 

Na zakończenie Tadeusz Śliwiak, ale najpierw cytat spoza „Drogi za widnokres” (fragment jego wiersza TA NASZA MŁODOŚĆ znanego z programów Piwnicy pod Baranami):

Ta nasza młodość z kości i krwi

Ta nasza młodość co z czasu kpi

Co nie ustoi w miejscu zbyt długo

Ona co pierwszą jest potem drugą

Ta nasza młodość ten szczęsny czas

Ta para skrzydeł zwiniętych w nas

 

 

Tadeusz Śliwiak

DROGA ZA WIDNOKRES

 

Nie na tym niebie, a i gwiazda nie ta,

Weszła mi w szkodę, poraziła oczy.

Wół stąpa ciężko, toczy się kareta.

Patrzeć, a droga w gęsty las się mroczy.

 

W moim lesie, na moim południu,

Wrzosy chodzą po rudych pagórkach.

I już drzewa jesienią się trudnią

Wiatr się stroi w ich opadłe piórka.

 

U kapelusza powisają dzwonki,

Aby okłamać skromność wesołością.

Jakby żałobę pisać krojem czcionki,

Co na wesele przyszła spraszać gości.

 

Gdzie jest ten kamień, za który nie sięga,

Kolców i pokrzyw rozległy widnokres?

Gdzie trochę ciepła, co u stóp przyklęka

I rękawice osuszy mi mokre?

 

W moim lesie wygasły już światła,

Noc już w coraz większym płaszczu chodzi.

Z boku kropli, ostatniej co spadła,

Zimy biała gwiazda się urodzi.

 

U kapelusza powisają dzwonki,

Aby okłamać skromność wesołością.

Jakby żałobę pisać krojem czcionki,

Co na wesele przyszła spraszać gości.

 

W moim lesie białe ognie płoną,

Rosną skrzydła śniegowej zawiei.

W moim lesie świt cały ze szronu,

W moim lesie jednak zima dmie.

(Źródło: www.malowane-wierszem.blogspot.com/)

 

Muzyka Marka Grechuty - napisana do wierszy, utrwalonych na płycie „Droga za widnokres” - zgodnie z jego zamiarem dała możliwość innego niż zazwyczaj odczytania poezji. Tak było wtedy i trwa to do dzisiaj, już przez ponad pół wieku.

Bernard Cichosz 

Pozostałe informacje

 
 
  • https://TV WIADOMOŚCI - 43bis Zbigniew Macias w TV WIADOMOŚCI - 43bis: Bardzo chętnie wracam do Konstantynowa (mat. arch. z 2006-05-16)
  • https://SPONSOR PREMIUM # WASZE GROBY W NASZYCH SERCACH
  • Katalogi IPN Katalogi IPN
  • Inwentarz archiwalny IPN Inwentarz archiwalny IPN