• Powrót Trzech Króli
  • I LOdD
  • Bez LO ani rusz!
  • STOP zwolnieniom z WF
  • Get Adobe Flash player
Inicjatywy

I RANKING AKTYWNOŚCI RADNYCH

Pozostałe informacje

 

Podium dla medalistów

 

Wybieramy nasze LO

 
Bez LO ani rusz!

Bez LO ani rusz!

 

PECÚNIA

PECÚNIA to nagroda pieniężna ustanowiona przez redakcję „WIADOMOŚCI - 43 bis" w maju 2013 roku. Nagrodę otrzymuje absolwent gimnazjum z najlepszym świadectwem ze średnią powyżej 4,5 podejmujący naukę w Liceum Ogólnokształcącym im. ks. Kardynała Stefana Wyszyńskiego Prymasa 1000-lecia w Konstantynowie Łódzkim. Redakcja może zdecydować, w zależności od zgłoszeń, o przyznaniu większej ilości nagród. Nagrodę redakcji „WIADOMOŚCI - 43 bis" może otrzymać absolwent dowolnego (nie tylko konstantynowskiego) gimnazjum. Nagroda jest wręczana w Dniu Edukacji Narodowej.

2013 - Milena KARPISZ (5,22 - G1) i Anna NITA (5,11 - G1)

 

MILION ZA MATURĘ

 

PRO BENE FACTIS...

 

CERTYFIKATY

 

ANNO DOMINI

 

FAKTY ROKU

 

KTO JEST KIM

 

WIELKIE BILETY

 

PODRÓŻ POETYCKA

 
  • Kontakt
  • Szept krzykacza
  • Gazetka to pierwszy pomysł

    Zaczęło się od jednej kartki

    Jednokartkowe czasopismo, które ukazało się w Konstantynowie Łódzkim 13 grudnia 1989 roku nie mogło być nazywane gazetą. Teraz zawsze ponad 50 stron - to już gazeta! Ale jeszcze wtedy zaledwie po kilku latach obecności gazetki na rynku wydawniczym redaktor naczelny „Wiadomości - 43bis”, wspólnie z dziennikarzami poważnych tytułów, został zaproszony do łódzkiej telewizji. Tam w swoim programie Wojciech Słodkowski nazwał „Wiadomości - 43bis” gazetą legendą.
    W podtytule było to wtedy jeszcze PISMO CZŁONKÓW I SYMPATYKÓW NSZZ SOLIDARNOŚĆ. Tytuł programowego artykułu PRZETRWALIŚMY w pierwszym numerze krótko kwitował wyjście ludzi Solidarności z podziemia. Gazetka z góry zakładała, że będzie zajmować się sprawami Konstantynowa i jego mieszkańców:
    "WIADOMOŚCI - 43bis" mają być pismem lokalnym, które być może uaktywni mieszkańców Konstantynowa, zwróci uwagę władz miasta na nie dostrzegane dotychczas problemy. Zamierzamy przede wszystkim informować o wydarzeniach lokalnych, o sprawach naszej społeczności. Chcemy sygnalizować dążenia, potrzeby i oczekiwania mieszkańców. Otwieramy swoje łamy na ogłoszenia i informacje od zainteresowanych instytucji i obywateli. Od czytelników oczekujemy pomocy w postaci własnych inicjatyw oraz reakcji na poruszane zagadnienia. Podejmując sprawy całego miasta, a nie tylko związkowców naszego przedsiębiorstwa, mamy świadomość, że jest to nie tylko nasze prawo, ale też i moralny obowiązek ("Celem Związku jest: ...wpływ na kształtowanie polityki gospodarczej i społecznej" - § 6 statutu NSZZ "SOLIDARNOŚĆ"). Do wiosny '89 walczyliśmy o swoje istnienie, o swoją tożsamość. Naszym programem była walka o prawo do istnienia Związku, o prawo do istnienia opozycji. W tamtych warunkach stwarzało to już alternatywę wobec samodzielnie panującego systemu tzw. realnego socjalizmu. Dzisiaj to nie może nam wystarczyć. Musimy uczestniczyć w życiu publicznym, społecznym i politycznym naszego miasta i kraju.. Chcemy zaprezentować własne zdanie dotyczące tych dziedzin życia. Aktualnym tematem jest samorząd lokalny. /.../
    I tak już pozostało.
    Lokalne czasopisma szybko pojawiają się na rynku wydawniczym i szybko z niego znikają. Co robić, żeby lokalne pisemko utrzymało się na rynku wydawniczym? Na przykładzie konstantynowskiego tytułu można spróbować odpowiedzieć - połączyć w jednej osobie wszystkie możliwe funkcje: wydawcy, redaktora naczelnego, dziennikarza, fotoreportera i jeszcze samemu opracować szatę graficzną, zrobić korektę, zapewnić ogłoszenia, kolportaż, analizę rynku wydawniczego i jeśli nie ma się zdolności do rysunku, uzyskać zgodę na bezpłatne reprodukowanie prac od Arkadiusza Gacparskiego. No i jeszcze jedno. Konieczna jest wytrwałość. Tego zawsze redaktor "WIADOMOŚCI - 43bis" życzy konkurencji. Pojawiała się ona w Konstantynowie, ale nie potrafiła wydać więcej niż kilka numerów swojego pisma. Natomiast "WIADOMOŚCI-43bis" (tak, tak, to numer tramwaju z Łodzi do Konstantynowa) nieprzerwanie ukazują się już ponad 20 lat. Z czasem pojawiały się dodatki, później zarejestrowane jako autonomiczne pisma.
    Nie tylko ukazywanie się gazet jest sukcesem Bernarda Cichosza - wydawcy i jednoosobowej redakcji. Na łamach "WIADOMOŚCI - 43bis" udało mu się zainicjować wiele przedsięwzięć. Piszemy o nich obok. Ale gazetka to był pierwszy pomysł!

  • O nas

    Dziennik „43bis”

    Adres REDAKCJI i BIURA OGŁOSZEŃ:

    ul. Sucharskiego 15/21

    95-050 Konstantynów Łódzki
    Wydawca i redaktor naczelny:
    Bernard Cichosz, tel. 603 44 43 43

    dyżur: pn. - pt. 17–21, sob. 11–15
    (tel. 42 211 43 43, 42 211 18 16)

     

    Konstantynowska prasa wydawana przez Bernarda Cichosza w wersji internetowej zaistniała w wakacje roku 1998 (www.polska.lex.pl./prasa/43bis). 
    Od maja 2000 roku pięć drukowanych tytułów (WIADOMOŚCI - 43bis, SUPLEMENT 43bis, BIULETYN 43bis, EX LIBRIS 43bis i EKSPRES 43bis) tego konstantynowskiego wydawcy miało już swoje miejsce w sieci pod aktualnym adresem www.43bis.media.pl. W Sądzie Okregowym w Łodzi dziennik "43bis" został wpisany do rejestru dzienników i czasopism pod numerem 704 w dniu 18.01.2002 r.
    Od 24 października 2008 roku ten portal wygląda zupełnie inaczej aniżeli wcześniej. Nie jest on już internetową wersją pięciu drukowanych czasopism. Teraz „43bis” (www.43bis.media.pl) to autonomiczny internetowy dziennik. Wprawdzie portal zawiera i będzie zawierał teksty ze wspomnianych gazet (i odwrotnie), ale w zmienionym samoistnym układzie, jest więc samodzielnym pismem aktualizowanym na bieżąco (także w soboty i niedziele) z szybszą i obszerniejszą niż w gazetach drukowanych prezentacją kolorowych zdjęć.
    Czytelnicy lokalnych gazet lubią o sobie przeczytać choćby tylko wzmiankę, ale o wiele większą satysfakcję sprawia im oglądanie na naszych łamach siebie lub kogoś bliskiego. W gazecie drukowanej ograniczona powierzchnia nie pozwala na publikację oczekiwanej przez czytelnika ilości zdjęć. Ta szansa pojawia się na łamach dziennika internetowego "43bis". Zdjęcia w prasie drukowanej wydawanej przez Bernarda Cichosza dokumentują lokalne wydarzenia z ostatnich lat w Konstantynowie Łódzkim. Tu w dzienniku internetowym, na tej stronie jest podobnie. Fotoreportaże uzupełniają opis zdarzeń. Na stronie określonej jako galeria znajdą się fotografie związane nie tylko z bieżącymi wydarzeniami.
    Szybka i regularna aktualizacja dotyczy następujących stron: wiadomości i ogłoszenia. Inne - będą uzupełniane okolicznościowo.
    Wielu zamiejscowym osobom, zwłaszcza łodzianom, Konstantynów Łódzki kojarzy się raczej z linią tramwajową (43BIS to numer linii łączącej te miasta już blisko sto lat). Dla konstantynowian "43bis" oznacza również tytuł konstantynowskiej gazety (WIADOMOŚCI - 43bis na rynku wydawniczym są obecne 20 lat). Ciekawostką jest jednak to, że kiedyś dzieci z konstantynowskiego przedszkola zapytane co to jest „43bis" prawie wszystkie, a było ich na spotkaniu blisko 50, odpowiedziały, że to „nasza gazeta", a żadne nie skojarzyło tego najpierw z tramwajem. Czyżby wszystkie dzieci jeździły tylko samochodami?
     

    Bernard Cichosz
    Wydawca i redaktor naczelny "43bis"
     

    Rozpowszechnianie informacji zamieszczonych w naszym dzienniku "43bis" będzie mile widziane pod warunkiem podania źródła i adresu internetowego tego źródła (w internecie adres powinien być aktywny).